MOJA  DROGA

Urodziłam się 5 września w Częstochowie i nigdy nie umiałam opuścić tego miejsca na dłużej niż pół roku. Lokalna patriotka to za dużo powiedziane, ale coś mnie ciągnie do tego miasta, czuję pewnego rodzaju przywiązanie i dlatego tu - gdzie się wychowałam, postanowiłam otworzyć swoje studio.
Zodiakalnie jestem Panną — ale na pewno nie tą stereotypową, chłodną i poukładaną. 
Lubię porządek w pewnych kwestiach, ale moja dusza zawsze bardziej ciągnęła do spontaniczności, szybkich decyzji, nagłych wyjazdów, śmiechu w nieodpowiednim momencie i robienia rzeczy 
„bo czuję, że tak”. 
Tak właśnie było z pójściem tą drogą. Byłam kierownikiem, na etacie, zarządzałam kilkoma pracownikami, miałam to, do czego przez ostatnie lata dążyłam. 8h pracy, potem święty spokój, w firmie osobne stanowisko - własne biuro, i nagle zrozumiałam, że to nie to.
Mam w sobie więcej serca niż kalkulacji, więcej emocji niż planów i więcej spontaniczności niż mogłoby się wydawać. Lubię, kiedy życie ma porządek, ale kocham te momenty, które przychodzą nagle i wywracają wszystko do góry nogami — na dobre. I właśnie kiedy zrozumiałam, że od zawsze byłam artystyczną duszą, a moją wcześniejszą drogą zarządzał system, podświadoma chęć stabilizacji, po prostu to rzuciłam i zaczęłam robić to, do czego zostałam stworzona.

MIŁOŚĆ

Życie wystawiało mnie na wiele prób. Przechodziłam przez różne rozczarowania, doświadczenia i emocje, które potrafiły naprawdę zmęczyć serce. Mimo tego wszystkiego nigdy nie zgubiłam w sobie tej małej iskry wiary, że w końcu znajdę to, co jest prawdziwe. 

Trafiłam na miłość, która jest dobra, wspierająca, pełna cierpliwości i zrozumienia. Taką, która nie rani — tylko buduje. Znalazłam ją spontanicznie i kiedy się zaczęła, to na pełnej petardzie i trwa do dziś. Jestem za nią wdzięczna każdego dnia.

W pewnym momencie życia dotarło do mnie, że miłość to nie tylko wielkie zakochanie, motyle w brzuchu i ta jedna osoba, z którą chce się iść przez świat. Miłość to też coś znacznie bardziej cichego, stałego i oczywistego — tak oczywistego, że często przestajemy to zauważać. To miłość do mamy, która zna nas lepiej niż ktokolwiek. Do taty, który zawsze pomoże. Do Babci, która kocha całym sercem. 
Kochamy ich a oni nas, choć czasem zupełnie innym rytmem. 
 Miłość to emocja najprawdziwsza ze wszystkich — niewymuszona, naturalna, istniejąca bez pozowania, bez filtrów, bez udawania. I właśnie te chwile, z najbliższymi, czasami najprostsze i najbardziej ludzkie, od lat zapisujemy w rodzinnych albumach. Te zdjęcia sprzed lat, nieostre, czasem krzywe, a jednak niosą w sobie więcej prawdziwej miłości niż jakakolwiek zaplanowana sesja. I myślę sobie, że to jest piękne: że miłość była przy nas od zawsze, tylko trzeba było dorosnąć, żeby ją naprawdę zobaczyć....


Jeśli marzysz o zdjęciach z emocją — taką Twoją, niepowtarzalną — zapraszam Cię z całego serca do umówienia się na sesję. Stwórzmy razem coś, co będzie miało duszę.

Napisz do m​nie
wypełniając 
formularz kontaktowy na stronie

mail:
kontakt@fotodaszyńskiego.pl





albo przyjdź do studia i omówimy szczegóły na miejscu

© 2025 FOTO DASZYŃSKIEGO URSZULA REUTT. All Rights Reserved